With 679 used SEAT Leon 1.5 litre cars available on Auto Trader, we have the largest range of cars for sale available across the UK. SEAT Leon 2.0 TSI Cupra 290 DSG Euro 6 (s/s) 5dr. | 66,000 miles. SEAT Leon 1.5 TSI EVO 150 FR SPORT [EZ] 5DR HATCHBACK. Buy or lease the SEAT Leon ST (2013-2020) at a price you’ll love. We take the hassle and haggle out of car buying by finding you great deals from local and national dealers. RRP £16,885 - £34,090. De flere hestekræfter oplever man f.eks. på præstationerne. SEAT Leon ST 1,4 TSI ACT når de 100 km/t på bare 7,9 sekunder – det er næsten et halvt sekund hurtigere end søsterbilen fra Audi i vores daværende test. Og motorgangen er silkeblød. Trækkraftig smidighed Vay Tiền Nhanh. What is it? The Seat Seat Leon needs no introduction, having transformed the Spanish brand almost 10 years ago by offering a brilliant package that many favoured over the trusty Volkswagen Golf, with which it shares a platform. Now in its fourth generation, the model has been the maker’s UK top-seller for the past few years. The hatchback rules the roost but the estate still has its place, accounting for 10% of Leon sales - and the sporty FR trim, as driven, is easily the most popular, making up two-fifths of volume. The FR’s aesthetic differences over lesser trims include FR Sport bumpers, LED headlights and 17in bi-spoke alloy wheels. The only technical change is a 15mm-lower ride height. What's it like? That sports suspension helps the Leon shine on country roads, turning keenly into corners with not much roll and ample grip. Evenly weighted, accurate steering further enhances driving enjoyment on twisty roads as well as daily urban journeys. This Leon FR does make another of its platform-sharing Volkswagen Group cousins, the standard Skoda Octavia Estate, feel a bit wallowy by comparison. Swings and roundabouts, though: Even in vRS form, the Octavia’s ride comfort is impressive, but here the FR falls short. To be fair, the FR is perfectly comfortable most of the time, but the secondary ride can be wanting, the car fidgeting and crashing over potholes and road imperfections. The 128bhp engine is a little wanting, too. It is the sensible, middle-of-the-range powertrain choice, achieving 0-62mph in and will cope with any on-road scenario. However, on faster roads, this tester found her foot to the floor a little too often in a bid to get the car up to speed. It’s also not the smoothest or quietest engine around, sounding gruff when worked hard. Space, so renowned in the Octavia, is pleasingly similar in the Leon, be it front or rear passenger leg room or room in the boot. The Octavia estate’s has 640 litres, the Leon’s has 620 litres and the Golf estate’s falls slightly short of both. Quality is also on a par with its Volkswagen Group rivals, with spongy materials and soft-to-touch finishes. Apple CarPlay is easy to use - still not a given on many cars - but trying to change the radio station on the infotainment elicited quite a few expletives. It should definitely be easier than that. Niedawno rozpływałem się nad wersją SC FR z tym silnikiem, która świetnie sprawdza się jako miejski hot-hatch. Czy w Leonie kombi te same 180 KM krzesane z silnika TSI, tyle że w połączeniu ze skrzynią manualną, potrafi równie efektywnie katapultować kierowcę ze świateł? Sprawdźmy! Żałuję, że nie miałem okazji pojeździć krótką wersją wyposażoną w skrzynię manualną. Dlaczego? Bo w kombi manual bardzo przypadł mi do gustu. DSG jest świetne, ale zdecydowanie lepiej sprawdza się w 150 konnym dieslu, niż 180 konnej benzynie, która uwielbia być kręcona do czerwonego pola i służy tak naprawdę do zabawy. Tak, Leon ST FR (FR od Formula Racing), mimo że w środku bez problemu przewiezie 4 osobową rodzinę, a do bagażnika zmieści wózek i wakacyjne toboły lub kilka worków ziemniaków, nadal przeznaczony jest dla kierowców, którzy lubią jeździć i wiedzą jak robić to w sposób dynamiczny. Mimo, że wersja SC FR ma minimalnie lepsze osiągi i jest sporo krótsza, a co za tym idzie teoretycznie lepiej wyważona, w ST FR „kuper” nie przeszkadza. Przynajmniej nie w odczuwalny sposób. Samochód nadal prowadzi się bardzo pewnie przyklejając opony do asfaltu. Szczególnie po wciśnięciu przycisku MODE i wybraniu trybu SPORT porozumienie między ośrodkiem nerwowym odpowiedzialnym za ruchy rękoma, a układem kierowniczym i kołami jest niesamowicie stabilne. Każda próba wyprowadzenia samochodu z obranego wcześniej toru kończy się niepowodzeniem. Wiele w tym zasługi elektronicznej szpery – tu systemu XDS, który ogranicza buksowanie najmniej przyczepnego koła, przenosząc siłę napędu na te lepiej przyczepne. Nawet pokonując bardzo ostry zakręt, zawieszenie informuje nas, że nadal jest w stanie go zacieśnić o kilka centymetrów. Wszystko to dzięki twardszym o 20 procent amortyzatorom, nieco krótszym sprężynom i świetnemu zbalansowaniu całości. Zawieszenie nie jest jednak ani za twarde ani za miękkie. Jest w sam raz. Spodobała mi się również praca układu kierowniczego, który do uzyskania skrajnych położeń potrzebuje zaledwie dwóch obrotów kierownicą – bardzo przydatne nie tylko na torze czy podczas szybkiego pokonywania ulic w miejskiej dżungli, ale też na parkingu, gdzie zwyczajnie nie trzeba kręcić i kręcić. Do tego tarcze hamulcowe mają większą średnicę, a układ hamulcowy bardzo szybko reaguje na każde muśnięcie pedału hamulca i potrafi prawie w miejscu zatrzymać rozpędzone auto. Ma być sportowo i jest sportowo! Fenomenalnie trzymające fotele (skóra i alcantara sprawdza się jednak lepiej niż sama skóra – ciało się mniej ślizga) pozwalają na bezproblemowe manewrowanie kierownicą bez strachu o utrzymanie pewnej pozycji. Jednak tak samo, jak w opisywanym niedawno Leonie SC FR wnętrze nie różni się specjalnie od standardowych wersji. Kilka przeszyć, znaczek FR na kierownicy i koniec. Materiały są niezłej jakości, choć – mimo bardziej mi odpowiadającego designu w Leonie, o czym już zresztą pisałem – w Golfie i Octavii plastiki sprawiają lepsze wrażenie. Z zewnątrz jest nieco lepiej. Pakiet aerodynamiczny w wersji FR bardzo przypadł mi do gustu. Samochód nie narzuca się – no może z wyjątkiem ognisto czerwonego koloru – tylko delikatnie, ale stanowczo informuje: „uważaj, jestem szybki”. Podwójna końcówka wydechu, znaczki FR, sportowo wyprofilowany zderzak przedni oraz nieco zmodyfikowany tylny koneserom szybkości dadzą od razu znać, że na najbliższych światłach wyścig jest możliwy. Pewnie uznacie, że to dziecinne, ale ja odkąd mam prawo jazdy, a mam je od dość dawna i nie jestem już taki młody, uwielbiam wyścigi spod świateł. Leon ST FR nie ma się w tej kwestii czego wstydzić. 7,8 sekundy do pierwszej setki (SC FR robi to w 7,2) oraz prędkość maksymalna wynosząca 226 km/h to naprawdę imponujące wyniki. Nie wiem czy w kombi potrzeba czegoś jeszcze. Miłośnicy ucinania kilku setnych mogą zdecydować się na 220 konną Skodę Octavię RS, ale ja nie wiem czy jest sens. Seat jednak lepiej wygląda, a stadko 180 KM mechanicznych uwija się jak w ukropie, żeby kierowca był zadowolony. W dodatku dobrze brzmi. Dużo lepiej od „bździnek”. Wszystko to przy niewielkim, jak na możliwości auta spalaniu. Jeżdżąc rozsądnie da się zejść do ok. 8 litrów w mieście. Nie ograniczając się jednak za bardzo, można zmieścić się w 2-3 litrach więcej, co nadal uważam za bardzo dobry wynik. Wróćmy jeszcze na chwilę do skrzyni. Moim zdaniem nie warto do wersji FR dokupować DSG. Kilka oszczędzonych tysięcy można przeznaczyć na otwierany panoramiczny dach i pierwszy wspólny wypad Leonem do Chorwacji. Uwierzcie mi na słowo. 6-biegowy manual zachęca do szybkiej jazdy. Biegi wchodzą płynnie, z przyjemnym kliknięciem i lekko sportowym oporem podczas „wbijania”. Zdecydowanie wybrałbym wachlowanie drążkiem – szczególnie, że Leon z tym silnikiem jest bardzo elastyczny. Czy chciałbym go mieć? Pewnie! Może nie bardziej od wersji 3-drzwiowej, która jest jednak zauważalnie szybsza i groźniej wygląda, ale za kilka lat, gdy rzadziej będę podróżował sam – a przed chwilą pisałem, że nie jestem już młody (sic!) – takie kombi mogłoby się bardzo przydać. Wieczorem, na mniej zatłoczonych ulicach miast można w nim się rewelacyjnie odstresować. Polecam jednak nieuczęszczane drogi – najlepiej z jak największą ilością serpentyn i podstępnych zakrętów. Ubaw gwarantowany. Tylko uwaga – to wciąga! tekst: Adam Gieras zdjęcia: Maciej Gis Wygląd: (8 / 10) Wnętrze: (8 / 10) Silnik: (9 / 10) Skrzynia: (10 / 10) Przyspieszenie: (9 / 10) Jazda: (8 / 10) Zawieszenie: (8 / 10) Komfort: (7 / 10) Wyposażenie: (8 / 10) Cena/jakość: (6 / 10) Ogółem: (81/100) Seat Leon ST benzyna1 Seat Leon ST benzyna 1 Seat Leon ST benzyna 2 Seat Leon ST benzyna 3 Seat Leon ST benzyna 4 Seat Leon ST benzyna 5 Seat Leon ST benzyna 6 Seat Leon ST benzyna 7 Seat Leon ST benzyna 8 Seat Leon ST benzyna 9 Seat Leon ST benzyna 13 Seat Leon ST benzyna 12 Seat Leon ST benzyna 11 Seat Leon ST benzyna 10 Seat Leon ST benzyna 14 Seat Leon ST benzyna 15 Seat Leon ST benzyna 16 Seat Leon ST benzyna 17 Seat Leon ST benzyna 20 Seat Leon ST benzyna 21 copy Seat Leon ST benzyna 19 Seat Leon ST benzyna 29 Seat Leon ST benzyna 22 Seat Leon ST benzyna 23 Seat Leon ST benzyna 24 Seat Leon ST benzyna 25 Seat Leon ST benzyna 26 Seat Leon ST benzyna 27 Seat Leon ST benzyna 28 Seat Leon ST benzyna 18 DANE TECHNICZNE: Silnik benzynowy, turbo Pojemność skokowa 1798 cm3 Układ cylindrów/zawory R4/16 Moc maksymalna 180 KM/5800 Maks. moment obrotowy 250 Nm/1500 Skrzynia biegów man./6-biegowa Napęd przedni Dług./szer./wys. 454/182/144 cm Rozstaw osi 264 cm Masa/ładowność 1335/535 kg Poj. bagażnika (min./maks.) 587/1470 l Poj. zbiornika paliwa 50 l (Pb 95) Osiągi Prędkość maksymalna 226 km/h Przyspieszenie 0-100 km/h 7,8 s Zużycie paliwa w teście – średnie: ok. 8 l/100km Cena: od 92 000 zł Themenstarteram 23. Juli 2022 um 18:49Hallo, bin erst seit kurzem Besitzer eines Seat Leon ST mit einem TSI 125 PS Motors. Bis jetzt auch super zufrieden, aber nun ist mir bei einer Fahrt mit offenem Fenster ein Geräusch auf gefallen , das aus dem Motorraum kommt und ich mich Frage ob sich das so anhören darf. Ich kenne mich da null aus. :-) Habe da mal ein Video gemacht, worauf dieses Geräusch ( Tickern) zu hören ist, und aus welcher Region es kommt. Beim Gas geben wird es etwas lauter. Es bleibt auch da und verschwindet nicht nach einer langen Fahrt. Kann ja auch nur das normale Arbeitsgeräusch vom Motor sein, das halt etwas unschön ist. Vielleicht kann da ja jemand was zu sagen :-)

seat leon st 1.4 test